kilka słów

o mnie


Tata Zosi, mąż Asi. Dwa najważniejsze powody, dla których sięgnąłem po aparat.

    Fotografią na poważnie zainteresowałem się w roku 2010, po naszym ślubie. Winowajcą był Kuba, nasz fotograf na tę wyjątkową okoliczność. Otworzył mi oczy na fotografię, a ona na życie. Aparat towarzyszy mi od tamtej pory nieustannie. 

     Po amatorskich czasach wybrałem się do Akademii Fotografii, w międzyczasie dotarłem do końca internetu, przeczytałem kilkaset kilogramów (nie megabajtów) książek, albumów, poradników i magazynów oraz wziąłem udział w różnych warsztatach, m.in. u Adama T. (polecam jegomościa).Teraz towarzyszę Wam w najważniejszych dla Was chwilach.

     Wspominajcie po latach piękne dni, bo fotografia to odbicie chwili przypominające co mieliśmy w sercu tego szczególnego dnia.